Na wesoło

Wielokrotnie podążając ulicami Wrocławia żałowałam, że nie mam przy sobie aparatu fotograficznego. Najczęściej trafiałam na zabawne scenki uliczne, które wymagały szybkiego udokumentowania. Ot,  jeden pstryk i byłoby się z czego cieszyć! Niektóre historie zachowałam w pamięci i często się do nich uśmiecham. Kto wie może kiedyś, kiedy będę gotowa, znowu do mnie wrócą?

Tymczasem kilka „obrazków” z życia Wrocławia. Pewnie często będę uprawiać taki ilustrowany reportaż miejski.

Ilekroć kroczę ulicą Piłsudskiego i zadzieram głowę wpatrując się w chmury (uwielbiam kiedy na niebie coś się dzieje), mój wzrok zawiesza się na budynku znajdującym się na przeciw NOT-u.

wrocław piłsudskiego, wrocław zabawne,wrocław śmieszne,

Od dłuższego czasu obserwuję naturalny przyrost zieleni na dziurawym i zdewastowanym upływającym czasem dachu. Zaczęłam się nawet zastanawiać, ile czasu będzie potrzebowała natura, żeby pozbyć się zmurszałych dachówek i na ich miejscu… stworzyć las. Swoja drogą, Lasu Piłsudskiego jeszcze we Wrocławiu nie mamy. Jak już będzie las to będą i grzyby, można by jakieś podniebne grzybobranie urządzić – dla miłośników sportów ekstremalnych i spadzistych dachów! No ale chyba mnie poniosło… trochę za daleko 😉

Mielibyśmy kolejną, miejską atrakcję nie do przebicia. Radni Wrocławia powinni się nad tym pomysłem dobrze zastanowić, bo z tego co obserwuję, nie zanosi się żeby Lasu Piłsudskiego miało nie być, wręcz przeciwnie. Wszystko jest na najlepszej drodze .. ku naturze.

Widzę to tak: „Wrocław stawia na Ekologię – naturalny skansen miejski” zamiast reklamy „Galeria Złote Podkowy”. Do tego: otoczyć murem, postawić ciecia i niech sprzedaje bileciki…  na te ekstremalne „grzybki”! A jaki Wy przewidujecie scenariusz?

A jak się już zmęczycie tym myśleniem, spocznijcie na stołeczku – może to dar od włodarzy miejskich? Jak by nie było, prezent okazał się wyjątkowo nietrwały, bo wkrótce słuch o nim zaginął. Pewnie ktoś okazał się bardziej zmęczony niż inni i „wydzierżawił” na 99 lat.

A jeżeli szykuje się powtórka, to proszę pamiętać o studentach (od października) i przygotować ławeczkę. Koniecznie podgrzewaną! Oni tacy zmarznięci, tłumnie wracają nad ranem z tych „Uniwersytetów”, że aż żal serce ściska, kiedy podpierając się wzajemnie, czekają… na tramwaj.

Wrocław ulica Piłsudskiego, rzeźby wrocław

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s